Strona główna » Earthdawn, Kampanie, Pamiętnik Mistrza Gry » W sieci pająka: finał kampanii #1

W sieci pająka: finał kampanii #1

Złapani w sieć pająka

Jakiś czas temu przedstawiłem Wam postaci z naszej earthdawnowej kampanii „W sieci pająka”, przez nas określanej jako alternatywna. Przy okazji zapowiedziałem także rychłe zakończenie kampanii finałową, efektowną sesją. Sesje były jednak dwie, i to w odstępie co najmniej kilku miesięcy, przy czym ta druga odbyła się niedawno. Zanim jednak o nich przeczytacie, przybliżę wam trochę główne założenia kampanii oraz przebieg poprzedzających wszystko zdarzeń.

A wszystko zaczęło się dość niepozornie…

Bohaterowie wybrali się w odwiedziny do znanego w całym Travarze, ekscentrycznego, a przez niektórych uważanego nawet za przerażającego, Ksenomanty, t’skranga imieniem Xelos. Na miejscu jednak, zamiast powitania usłyszeli wołanie rannego, krasnoludzkiego sługi na pomoc. Jego pan, Xelos, utknął w jednym z badanych przez siebie ksenoświatów i groziło mu wielkie niebezpieczeństwo. Bohaterowie ruszyli z odsieczą, wplątując się w intrygę zagrażającą całemu Travarowi.

Ksenoświat był jednym z miejsc znajdujących się pod wpływem potężnego Horrora, o wyglądzie ogromnego oka na pajęczych nogach (co Bohaterowie wywnioskowali po wielkim, splugawionym posągu stojącym przy świątyni Horrora), który jeszcze w czasie Pogromu zniszczył kilka kaerów, a także therańską cytadelę w puszczy Serwos, i ostrzył sobie zęby na Travar. Co nie udało mu się podczas Długiej Nocy, chciał zrealizować teraz, szykując poprzez podwładnych mu kultystów, pod dowództwem Iluzjonisty Lathendrotha,  triumfalne nadejście ze swojego królestwa gdzieś w jednym z odległych ksenoświatów. Xelos przejrzał te plany… a przynajmniej ostateczny zamiar.

Bohaterowie uratowali Xelosa, wrócili do Travaru, rozpoczynając swoistą grę z Horrorem, w której stawki były większe niż życie…

Pamiętnik Mistrza Gry

Pomysł na tę kampanię pojawił się, gdy ze względu na różne okoliczności nie udawało nam się spotykać w pełnym gronie i postanowiliśmy, że możemy tak właściwie zagrać naszymi starymi postaciami, z poprzednich kampanii. W przypadku jednego z graczy postać pochodziła sprzed co najmniej kilku lat (sic!). Nie wiem jak często Wy wracacie do swoich dawnych bohaterów (podejrzewam, że każdy na swój sposób czasem wraca), u nas na sesjach dość często właściwie przeplatają się wydarzenia i bohaterowie z różnych kampanii. Do tego staram się zapisywać co ważniejsze zajścia w kalendarzu, by wykorzystać później na przykład przy okazji innej sesji. Nadaje to światu dodatkowego życia (oprócz oczywiście ciekawej kreacji bohaterów niezależnych), a i Gracze mogą być czasem zadowoleni, gdy o wyczynach ich byłych postaci jest głośno.

W każdym razie postanowiłem, że głównym motywem kampanii będzie walka z Horrorem. Na początek zaplanowałem tylko podstawowe sprawy:

  • Cel Horrora
  • Środki, którymi się posługuje
  • Ogólną koncepcję kampanii

Celem Horrora, jak już przeczytaliście wyżej, było zniszczenie i splugawienie Travaru, co nie udało mu się podczas Pogromu. Nie należało to do najłatwiejszych zadań, Horror przygotowywał się powoli do otworzenia przejścia ze swojego ksenoświata wprost do Barsawii.

Środkami, którymi się posługiwał były intryga i iluzja. Zaprojektowałem więc, w sumie dość prostego, bo bez naprawdę unikalnych mocy, lecz całkiem silnego nazwanego Horrora (w pewnym stopniu opartego na Puchlaku, z dość podobną „siłą”), którego specjalnością była magia iluzyjna oraz tworzenie konstruktów. Statystyk potrzebowałem już od początku kampanii, bowiem potrzebne były one podczas konfrontacji z konstruktami oraz sługami Horrora (niektórych z nich mógł on wspomagać swoją Karmą lub mocami) oraz przy  kontaktach Postaci Graczy ze splugawionymi miejscami oraz przedmiotami… tak, Horror mógł przez nie naznaczać swoje ofiary. Intryga tworzona była raczej z sesji na sesję.

Ogólna koncepcja sprowadzała się do założenia, że Bohaterowie, wędrując i badając wszelkie połączone w jakiś sposób z Horrorem miejsca, powoli będą się dowiadywać coraz więcej, a także gromadzić środki do walki z bestią, by w finale kampanii, z całą zdobytą wiedzą oraz zasobami, powstrzymać Horrora już w Travarze, lub też wyruszyć do jego ksenoświata i tam stoczyć bitwę. Zaczynając kampanię nie miałem zielonego pojęcia, czy też koncepcji, jak to wszystko się ostatecznie potoczy.

Tyle jeśli chodzi o początek.

O najważniejszych wydarzeniach kampanii przeczytacie już niebawem w kolejnym wpisie.

Pasje z Wami!

Podziel się na:
  • email
  • Facebook
  • Google Buzz
  • Blip
  • Twitter
  • Wykop
  • Bagno

Earthdawn, Kampanie, Pamiętnik Mistrza Gry , ,

Brak komentarzy to “W sieci pająka: finał kampanii #1”

Leave a Reply

(wymagane)

(wymagane)