Posts Tagged Robotica

Przegląd RPG #2

22 sierpnia 2010

Karnawał wakacyjny

Karnawał Blogowy trwa! Został niecały tydzień! Dotychczas udział wzięło około dziesięć osób (w tym jedna spoza naszego kręgu językowego) – co uwzględniając fakt, że mamy sezon wakacyjny, nie jest złym wynikiem. Patrząc jednak na to, jak ciekawy jest temat karnawału – a takie opinie słyszę zewsząd od znajomych blogerów – to wynik jeszcze niezadowalający! W te ostatnie dni liczę zatem na Waszą wenę. Wiem, że dacie radę!

Robotica

Już jest! Choć stanowczo nie należę do grupy docelowej Robotiki, to byłem bardzo ciekaw tego systemu, zresztą jak każdej nowej na polskim rynku gry fabularnej.

Pierwsze recenzje potwierdzają moje przypuszczenia dotyczące warstwy językowej podręcznika. Jest fatalnie. Cytując recenzję w Rebel Times (której jednak raczej nie polecam): „Autor powinien wynająć textwriterów, ponieważ Robotica jest obecnie jednym z gorzej napisanych systemów na rynku.” Część z wad gry rekompensować może bardzo dobre, jak na polskie warunki, wykonanie samego podręcznika. Szyty, kolorowy, gruby, z załączoną płytą CD (która zawiera ścieżkę dźwiękową do gry, dodatkowe materiały, a także podręcznik w wersji elektronicznej). Nie wątpię, że Robotica znajdzie swoich fanów, którzy skuszeni apokaliptyczną wizją Rafała Olszaka, nie będą przejmować się miejscami zbyt rozbudowaną, czasem archaiczną mechaniką, ani pseudonaukowym bełkotem i potworkami językowymi*. Pytanie tylko, czy to grono będzie na tyle duże, by Robotica weszła do mainstreamu polskich gier fabularnych?

Jeżeli chcecie się więcej o grze dowiedzieć, w sieci znajdziecie już kilka recenzji:

Evernight: Noc Bohaterów

Zbliża się premiera pierwszego settingu polskiej edycji Savage Worlds. Przyznam się szczerze, że nie mogę się doczekać. Wszystkie zapowiedzi wydawnictwa GRAmel: darmowe PDFy – w tym przygoda, którą sam tłumaczyłem (Czerwone Bagna) – grafiki i opisy nastrajają mnie bardzo pozytywnie. Odnośnie grafik jeszcze, dawno żadne mnie tak nie zaciekawiły. Ta jedna, którą w tym wpisie przemycam, szczególnie – mam nadzieję, że Ramel mnie nie zje, zwłaszcza że zalegam z pewnymi zadaniami, których obiecałem się podjąć. Pozostaje czekać (do Triconu?) i liczyć na to, że znajdę Mistrza Gry, chętnego poprowadzić kampanię. Jak nie, to sam poprowadzę, a co…

W sieci RPG

Skoro o Mistrzach Gry mowa, pewnie co niektórzy zauważyli już specyficzne logo po prawej stronie ekranu. Tak, to reklama. Portal MistrzGry przekształcił się w platformę społecznościową. W związku z tym Rafał Olszak – osoba odpowiedzialna za projekt – postanowił, tak jak w przypadku poprzedniej wersji portalu, zareklamować go na różnych serwisach i blogach, w tym moim. Kto narzeka na zbyt wiele wolnego czasu, może spróbować. Mnie w zupełności starcza już obecna aktywność sieciowa, więc póki co z oferty nie skorzystam (poza tym odstrasza mnie miniaturowa czcionka blogów i artykułów). Serwis jest cały czas rozwijany, nie spodziewajcie się więc żadnej rewelacji. Jak to zwykle z portalami bywa, dopiero czas pokaże, jak sensowny jest to projekt.

Przy okazji fanów Earthdawna zapraszam na EARTHDAWN.PL, już niedługo kilka niespodzianek.

P.S. Jacyś chętni na kolejną edycję Karnawału Blogowego? Zgłaszajcie się Panie i Panowie…

* Opinia na podstawie różnych recenzji, wypowiedzi na forach oraz materiałów dostępnych na stronie gry

Przegląd RPG #1

6 kwietnia 2010

Dzieje się!

Po smętnym roku 2008, względnie pozytywnym roku 2009, obecny zdaje się zapowiadać świetnie. Oczywiście o żadnej rewolucji – jak niektórzy na wyrost głoszą – być mowy nie może. To raczej powrót z zapaści, w której dwa lata temu znalazł się polski rynek RPG.

Savage Worlds Edycja Polska

To niewątpliwie jedno z większych wydarzeń tego roku. Popularna na zachodzie tania, prosta i szybka mechanika, którą zaadoptować można do wielu, wielu settingów, choćby mojego ulubionego Earthdawna – zrobienie tego jednak tak, by urok systemu nie ucierpiał byłoby z pewnością wielką sztuką. Przed ogłoszeniem premiery polskiej edycji z Savage Worlds niewiele miałem do czynienia. Zagrałem kiedyś raz czy dwa razy i tyle. Teraz poświęcam im dużą część notki. Wydawnictwo GRAmel nawet nie musiało mnie przekonywać. W momencie ogłoszenia wydania gry wiedziałem już, że SWEPL to coś, czego właśnie potrzebuję. Szybkiej, prostej mechaniki na pojedyńcze sesje – przerywniki w naszych stałych earthdawnowych i nWoDowych kampaniach.

Mnie przekonywać nie trzeba było, od razu dołączyłem do fanów SWEPL. Innych wydawnictwo przekonało rewelacyjnie jak na polskie warunki przeprowadzonym pozytywnym marketingiem. Konkretami (Jazda Próbna, Przygoda Oko Kilquato, zwiastuny)  i otwartym podejściem do potencjalnego klienta. Każdego.

Umiejętność nawiązania kontaktu z potencjalnym klientem jest bardzo ważna. Szczególnie w tak specyficznym rynku gier fabularnych. Wydawnictwo GRAmel od początku ten kontakt nawiązało. Piotr Koryś – osoba odpowiedzialna za polską edycję Savage Worlds – odpowiadał na pytania,  rozmawiał na forum, pytał się o zdanie zainteresowanych.

Potencjalny klient ma wrażenie, że gra powstaje właśnie dla Niego. Głosował na maskotkę SWEPL, teraz prawdopodobnie będzie też głosował na tłumaczenie tytułu polskiej wersji settingu Evernight. Gra robiona jest dla ludzi, a nie zaspokojenia własnych ambicji.

Niestety nie mogę tego samego powiedzieć o innej premierze tego roku.

Robotica

Autor od początku postawił na rozgłos, nie rozmowę. Wykupił reklamę na większości serwisów i blogów zajmujących się grami fabularnymi. Zajął się pozycjonowaniem strony o grze. Zamiast nawiązać kontakt z klientem, wolał zakrzyczeć go sloganami. Zamiast wytłumaczyć potencjalnym graczom, dlaczego tak naprawdę powinni się grą zainteresować (tego nadal nie wiem),  zalał ich nudnymi, w mej opinii, tekstami o tle fabularnym i nieciekawymi grafikami. Oficjalny blog Robotiki, zamiast przyjazną formą kontaktu,  jest kolejną tubą reklamową, z wpisami pełnymi frazesów.

Napompowany, nadęty balon w pewnym momencie pękł. Autor chyba się w końcu zreflektował, że musi zmienić podejście. Nie wiem tylko czy nie za późno. Wielu już zniechęcił i do siebie i do gry…

D&D 4th Edition PL

Wieść o wydaniu polskiej wersji czwartej edycji Dungeons and Dragons pojawiła się niespodziewanie i dość nieoficjalnie, na stronie wydawnictwa ISA nadal brak o tym jakiejkolwiek informacji. Wydawcy być może liczą na samą popularność Dungeons and Dragons. Mogą się przeliczyć. Ponadto brak polskiej wersji usługi D&D Insider, czyli jednej z podstaw modelu wydawczego, który dla czwartej edycji D&D wybrało Wizards of the Coast, nie wróży niczego dobrego. Nie mnie jednak teraz o wydaniu tej gry wyrokować. Poczekamy, zobaczymy. Nie wydaje mi się jednak, by D&D 4ed PL odniosła sukces choćby zbliżony do tego poprzedniej edycji systemu w Polsce.

Inne

  • The Shadow of Yesterday – gra rpg pulp fantasy w stylu Conana, której akcja osadzona jest w odradzającej się krainie Near, pełnej szans – ale i zagrożeń. Gra promuje aktywne uczestnictwo graczy w opowieści. Na blogu wydawcy obejrzycie prelekcję z Pyrkonu.
  • Cold City
  • Różne dodatki

Strony o grach fabularnych

Powstał serwis informacyjny o grach fabularnych Gry-Fabularne.com, i stale zyskuje nowych czytelników. Strona wypełnia niszę, której nie były w stanie zapełnić największe polskie portale poświęcone fantastyce, takie jak Poltergeist czy Valkiria.

Powstał też, podejrzewam, że głównie w ramach promocji Robotiki – bo tworzony przez tę samą osobę – portal MistrzGry.pl. Znowu, tak jak w przypadku wspomnianej gry fabularnej, pierwsze kroki nie napełniły mnie optymizmem. Portal miał przyciągnąć autorów wynagrodzeniem za teksty i profesjonalnym podejściem do tematu. O ile pierwsze potwierdzają osoby, które dla portalu już coś napisały, to o drugim jak na razie, biorąc pod uwagę liczne błędy na stronie, ciężko coś pozytywnego powiedzieć. W jednym z ostatnich artykułów znalazłem ponad 12 błędów językowych, w tym jeden poważny, ortograficzny. Sama podstrona Kontakt ma literówkę… tym bardziej ciekawi mnie jak wypadnie językowo Robotica. Poczekamy, zobaczymy.

Tymczasem ze sceny zniknął całkowicie i tak niszowy w zasadzie Morhoold, przy okazji też zabierając jedno z niewielu miejsc, gdzie poczytać można było o Earthdawnie.

Ogólnie wygląda na to, że czas niszowych działów w serwisach powoli się kończy. Zmienił się rynek, zmienił się polski erpegowiec. Myślę, że podobny los prędzej czy później czeka niszowe działy w serwisie Poltergeist, zwłaszcza że część z nich świeci strasznymi pustkami, a i ostatnie publikacje sugerują nadchodzące zmiany. Uniwersalizm, to słowo klucz…

Co z Earthdawnem?

Nowa edycja zgodnie z przypuszczeniem sprowokowała starszych fanów gry do powrotu. Widać ich w blogosferze, widać też na forum EARTHDAWN.PL. Niestety nie widać nigdzie indziej, ale Earthdawn nigdy nie cieszył się zbyt dużą popularnością wśród piszących artykuły i materiały, i nic nie zapowiada, by to się zmieniło.

Jak wspomniałem wcześniej, zniknęła Akademia Wiedzy w serwisie Moorhold. Kaer Earthdawn w serwisie Poltergeist jeszcze żyje, głównie dzięki wytrwałości Kota. By dział miał jednak perspektywy, sam Kot niestety nie starczy, każdy zapał ma swoje granice. EARTHDAWN.PL działa, ale to akurat wyjątek, który istniał, istnieje i istnieć będzie, nawet bez redakcji i dużej liczby zaangażowanych osób.

Co pozostaje? Blogi. Choć i tu nie ma rewelacji.

Trzeba być jednak optymistą. Ważne, że system żyje, będą kolejne dodatki, będzie o czym pisać… na forum, blogach, gdziekolwiek. Miejsce zawsze się znajdzie.

Pasje z Wami!