Nie ma filmów o grach fabularnych. No dobrze, są. Nie ma ich jednak zbyt wielu. A jak już są, to raczej nie pokazałbym ich osobie, która o RPG nic nie wie.

Dlaczego? Cóż… jeśli nie oglądaliście, to obejrzyjcie na przykład The Gamers lub The Gamers: Dorkness Rising. Grającym filmy powinny się spodobać. Są wypełnione znanymi nam kliszami i nawiązaniami do tego, co sami często doświadczyliśmy podczas swojej przygody z RPG. Dla nas te filmy będą zrozumiałe. Pozostali mogą mieć jednak z tym problem. Przydałoby się wytłumaczenie, „instrukcja obsługi”.

W 1993 roku, w ramach promocji DragonStrike, gry przygodowej, korzystającej z uproszczonych zasad „basic” Dungeons & Dragons, stworzono film instruktażowy, mający wprowadzać  początkujących graczy w świat gier fabularnych. Film możecie zobaczyć na Youtube. Choć film nie jest w sumie taki zły, znowu tak jak w przypadku The Gamers, raczej nie pokazałbym go komuś, kto o RPG nic nie wie.

A co z innymi filmami?

W latach 80-tych złą reputację grającym w RPG przysparzał film Mazes and Monsters. Na szczęście oprócz Toma Hanksa (który w swej roli dobrze sobie radzi) film zbyt wiele do zaoferowania nie miał, by wejść jakoś głębiej w świadomość przeciętnego odbiorcy. Często nawet grający o tym filmie nie słyszeli (za to mogli słyszeć o The Gamers). Film zdecydowanie odradzam.

Gry fabularne miały też swoje epizody w innych filmach, a także filmach animowanych. Powstała nawet cała seria animowana Dungeons & Dragons, opowiadająca o grupce dzieciaków przeniesionych w świat „Lochów i Smoków”, które z drobną pomocą Mistrza Podziemi przeżywają kolejne, ciekawe przygody.

Każdy wychowany na Cartoon Network zapewne pamięta też epizod z Laboratorium Dextera (fragment znajdziecie na Youtube).

Oprócz tego gry fabularne pojawiały się w filmach i animacjach w różnych kontekstach. Nie mieszkam jednak w USA, by wszystkie je kojarzyć.

Gry fabularne pojawiały się też w wywiadach. W tym fragmencie na przykład Vin Diesel przyznaje się, że od 20 lat gra w Dungeons & Dragons (a tutaj opowiada o samej grze). Ciekawie, prawda? W Dungeons & Dragons grają też gwiazdy porno

Ale nie w tym rzecz oczywiście. Ten przydługi wstęp (wybaczcie!) napisałem jedynie po to, by stanowił tło i kontekst dla clue tego wpisu.

A wpis jest przede wszystkim o pewnym filmie, który niedawno obejrzałem i wnioskach oraz przemyśleniach, do których ten film mnie sprowokował.

Astrópía.  Skandynawska (Islandia) komedia romantyczna z grami fabularnymi w tle. Film jest na tyle dobry, bym obejrzał go z kimś, kto o RPG nigdy nie słyszał. Może dlatego, że gry fabularne są tu jedynie tłem. Podobne wrażenie miałem w przypadku Faintheart (polecam!) – tam jednak tłem były bractwa rycerskie.

Astrópía opowiada historię Hildur, która wpada w kłopoty, tracąc praktycznie wszystko, co posiada (dom, finansową stabilność, chłopaka) i szukając pracy trafia do sklepu hobbystycznego. Tam poznaje ciekawe osoby oraz dowiaduje się czym jest RPG…

Film oceniam na 6,5/10, co w mojej skali oznacza całkiem przyjemny film na wieczorny relaks, na raz. Oczywiście są też osoby, którym film się nie spodoba (tak, o Tobie mowa Darken). Myślę jednak, że takie osoby będą w mniejszości.

W filmie są dwie, bardzo fajne sceny, które Wam zaprezentuję, by zobrazować kilka kwestii związanych z tłumaczeniem czym są gry fabularne. Tak, wiem że próba prostego wytłumaczenia czym jest RPG do najłatwiejszych nie należy. Dlatego początkujących najlepiej zaprosić na sesję, by o tym, jak wygląda gra, przekonali się na własnej skórze. Czasem jednak potrzebujemy kilku zdań zachęty.  Czegoś, co choć trochę przybliży naszemu rozmówcy to, na co chcemy go namówić.

Po pierwsze, potrzebujemy wytłumaczenia skrótu RPG ;-)

 

Po drugie, najważniejsze. Potrzebujemy wytłumaczenia czym to RPG tak naprawdę jest. Następny fragment pokazuje zarówno, jak tego nie robić, jak i też pokazuje jak tej sztuki dokonać. Oczywiście, jeśli jesteście atrakcyjną dziewczyną, macie ułatwione zadanie – tak jak bohaterka filmu. Jest jednak kilka rzeczy, które możecie zrobić bez względu na wygląd czy płeć. Obejrzyjcie.

Daydreams, only with game rules.

Hell yeah! Świetne!

Bo kto nie lubi marzyć?

Dodatkowo, można pokazać woreczek kolorowych błyskotek… znaczy się kości ;-)

I nasz rozmówca jest już kupiony…

Powiązane wpisy:

Tagged with:
 

3 Responses to RPG for dummies

  1. Khaki pisze:

    Jo!

    Robię co mogę http://gryfabularne.tv/index.php/informacje/
    Na razie tak to wygląda. Nie za ciekawie – wiem.
    W marcu przygotowuje nowy materiał.

    Jeśli jesteś zainteresowany współpracą zapraszam.

  2. Sethariel pisze:

    Ach. Nawet gdybym chciał, to za dużo już i tak wziąłem na siebie i się nie wyrabiam (gry-fabularne.pl, earthdawn.pl, własne projekty), by zaczynać coś jeszcze.

    A co do wpisu, zawsze uważałem, że tych co chcieliby spróbować zagrać w RPG najlepiej po prostu zaprosić na sesję, czy poprowadzić krótką grę 1:1

    Najpierw jednak nie można takich osób zrazić zbyt dużą hermetycznością, niezrozumiałym językiem czy dziwnym zachowaniem. Temu panu w filmiku prawie się to udało.

    I na koniec pamiętać, że nie każdemu musi się RPG podobać, nie możemy być zbyt nachalni. Ktoś lubi lepić garnki, inny woli łowić ryby, a my lubimy grać w RPG. Nie można sprawić, by każdy lubił gry fabularne, tak samo jak nie sprawi się, że ktoś nagle zacznie lubić łowienie ryb. To tylko hobby i jako hobby powinno być traktowane.

  3. Augustyn pisze:

    fajny dobry post – dzieki!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>