Styl prowadzenia
Improwizacja. Rzadko w pełni przygotowuję się na sesje. Potrzebny mi koncept, pozostałe elementy mogę zaimprowizować. Nie oznacza to jednak, że nie korzystam z gotowców. Są one jednak tylko bazą.
Lustro. Jeśli pomysł któregoś z Graczy mi się spodoba, z dużym prawdopodobieństwem pojawi się na sesji, nawet w przypadku, gdy miałem zupełnie inny plan.
Kanon. Staram się grać by the book i zgodnie z wizją świata przedstawioną w podręcznikach i dodatkach. Jeżeli już coś zmieniam w systemie, staram się, by maksymalnie współgrało to z już istniejącą mechaniką czy metaplotem danej gry fabularnej.
Dziwność. Grając u mnie przygotuj się na spotkanie ze stadem splugawionych owiec, larwowatym Horrorem z rączkami dzieci jako odnóża czy spaczonym tatuażystą z wielkimi igłami zamiast paznokci. Na moich sesjach mogą się pojawić dziwne, niepokojące, czasem makabryczne elementy.
Przeznaczenie. Nie lubię, gdy postaci Graczy umierają ot tak. Jeśli postać Gracza ma już umrzeć, staram się nadać temu jakieś znaczenie, by śmierć była ważnym elementem przygody czy kampanii, aktualnej… lub przyszłej.

Drama. Lubię charakterystyczne postaci i sceny pełne emocji. Tak naprawdę to postaci niezależne są moim największym atutem jako MG. Długie opisy nie pasują do mojego charakteru.
Niepokój. Na sesjach zdarza mi się poruszać trudne tematy. Czy postać Gracza spokojnie będzie patrzeć jak kult składa bezbronną kobietę w ofierze, wiedząc że trwa śledztwo, którego przerwanie może zagrozić znacznie większej liczbie osób…
Eksploracja i tajemnice. Lubię tajemnice. Lubię zaskakiwać Graczy. To wprowadza emocje.
Bloger zbiera na piwo
Ostatnio Popularne Wpisy
- Twój Horror wygląda jak Muppet 2 comment(s)
- When I walk on the Streets of Bedlam… 3 comment(s)
- RPG bez Graczy 14 comment(s)
- Earthdawn Art #1 5 comment(s)
- Earthdawn Art #3 2 comment(s)
Kategorie
Archiwum

