Monthly Archives: Lipiec 2010

KB#13 Ilustracje w RPG

26 lipca 2010

Odwiedzasz znajomego. Kupił ostatnio nowy podręcznik do gry fabularnej o nic nie mówiącym Tobie tytule. Patrzysz na jego erpegową półkę. Znajdujesz podręcznik. Otwierasz. Z wypiekami na twarzy zaczynasz czytać, akapit za akapitem, rozdział za rozdziałem…

Wróć! Nie oszukujmy się. Patrzysz najpierw na okładkę. Jeśli nie budzi zbyt negatywnych skojarzeń, rozpoczynasz kartkowanie podręcznika, zatrzymując się na co ładniejszych ilustracjach, ewentualnie ciekawie zatytułowanych rozdziałach.

Skupmy się jednak na ilustracjach.

Pomysł na temat trzynastej edycji Karnawału Blogowego zrodził się w mojej głowie już miesiąc temu. Tak prawdę powiedziawszy to miałem kilka pomysłów… któryś jednak trzeba było wybrać.

Ilustracje to dość istotna część współcześnie wydawanych gier fabularnych.  Żaden szanujący się mainstreamowy system się bez nich nie obędzie. Nawet w fanowskich produkcjach ilustracje to standard, a przynajmniej każdy stara się, by były.

Czy jednak są one tak niezbędne? Może tylko przeszkadzają naszej wyobraźni?

Co sądzicie o ilustracjach w grach fabularnych? Nie wyobrażacie sobie bez nich podręczników? A może wręcz odwrotnie, przeszkadzają wam? Macie ulubioną ilustrację lub ulubionego ilustratora? A może sami jesteście grafikami i podzielicie się trochę swoimi doświadczeniami w tej kwestii. Temat zostawiam otwarty.

Termin: 26 sierpnia (włącznie)

Jak to zwykle w Karnawale Blogowym bywa, linki do Waszych wpisów zostawiajcie w komentarzach. W miarę możliwości też tytuły wpisów zaczynajcie od KB#13. Życzę powodzenia i połamania klawiatury!

Earthdawn Art #2

16 lipca 2010

Earthdawnowa sztuka powraca!

Ostatnio na celowniku był Jeff Laubenstein, tym razem zapolowałem na inną ikonę ilustratorską. Autor, którego dziesięć, bardzo subiektywnie wybranych, grafik dziś przedstawię tworzy już od ponad trzydziestu pięciu (sic!) lat. Siedmiokrotny zwycięzca British Fantasy Award w kategorii Best Artist, pięciokrotnie nominowany do World Fantasy Award (wygrał w 2008 roku). Autor okładek powieści, podręczników RPG, magazynów, a także plakatów filmowych. Tworzący ilustracje w klimatach fantasy, science fiction, a także horror, choć jak sam przyznaje najbardziej lubi ten ostatni gatunek. Twórca jednej z najbardziej lubianych okładek podręcznika źródłowego do Earthdawna, która zresztą pojawia się w więcej niż jednej edycji systemu. Wiecie już o kogo chodzi?

Les Edwards, ostatnio znany też pod pseudonimem Edward Miller, autor kultowej dla większości fanów Earthdawna okładki Parlainth: The Forgotten City, a także The Book of Exploration.

Pomyśleć, że na uczelni wykładowcy odradzali mu pracę  ilustratora. Twierdząc, że to niewdzięczne, mało dochodowe i w ogóle nieciekawe zajęcie, bez przyszłości. Gdyby Les Edwards się tym przejął, świat beletrystyki i gier fabularnych wiele by stracił.  Nie wyobrażam sobie na przykład innej okładki Parlainth. Wyobrażam sobie za to kolejne ilustracje Edwardsa w podręcznikach dla Earthdawna. Właśnie takimi grafikami się dziś zajmiemy. Co by było, gdyby niektóre z ilustracji powieści trafiły do Przebudzenia Ziemi? Oto osiem grafik, moim zdaniem z earthdawnowym potencjałem, oraz dwie grafiki, którym udało się trafić na okładki podręczników do Earthdawna.

Zaczynamy!

  1. Valley of the Carven God (2004) – użyte jako okładka szwedzkiej gry fabularnej

  2. Creature of Havoc (2002) – okładka jednego z podręczników do Fighting Fantasy RPG

  3. Fruits of Power (2005)

  4. The Hearing Aid (2007)

  5. The Skystone (1999)

  6. Under the Penitence (2004) – okładka powieści o tym samym tytule

  7. The Guardian (2006)

  8. The Sorcerer (1999)

  9. Parlainth (1994) – okładka Parlainth: The Forgotten City (Earthdawn)

  10. Age of Exploration (1996) – okładka Book of Exploration (Earthdawn)

W sieci pająka: finał kampanii #1

12 lipca 2010

Złapani w sieć pająka

Jakiś czas temu przedstawiłem Wam postaci z naszej earthdawnowej kampanii „W sieci pająka”, przez nas określanej jako alternatywna. Przy okazji zapowiedziałem także rychłe zakończenie kampanii finałową, efektowną sesją. Sesje były jednak dwie, i to w odstępie co najmniej kilku miesięcy, przy czym ta druga odbyła się niedawno. Zanim jednak o nich przeczytacie, przybliżę wam trochę główne założenia kampanii oraz przebieg poprzedzających wszystko zdarzeń.

A wszystko zaczęło się dość niepozornie…

Bohaterowie wybrali się w odwiedziny do znanego w całym Travarze, ekscentrycznego, a przez niektórych uważanego nawet za przerażającego, Ksenomanty, t’skranga imieniem Xelos. Na miejscu jednak, zamiast powitania usłyszeli wołanie rannego, krasnoludzkiego sługi na pomoc. Jego pan, Xelos, utknął w jednym z badanych przez siebie ksenoświatów i groziło mu wielkie niebezpieczeństwo. Bohaterowie ruszyli z odsieczą, wplątując się w intrygę zagrażającą całemu Travarowi.

Ksenoświat był jednym z miejsc znajdujących się pod wpływem potężnego Horrora, o wyglądzie ogromnego oka na pajęczych nogach (co Bohaterowie wywnioskowali po wielkim, splugawionym posągu stojącym przy świątyni Horrora), który jeszcze w czasie Pogromu zniszczył kilka kaerów, a także therańską cytadelę w puszczy Serwos, i ostrzył sobie zęby na Travar. Co nie udało mu się podczas Długiej Nocy, chciał zrealizować teraz, szykując poprzez podwładnych mu kultystów, pod dowództwem Iluzjonisty Lathendrotha,  triumfalne nadejście ze swojego królestwa gdzieś w jednym z odległych ksenoświatów. Xelos przejrzał te plany… a przynajmniej ostateczny zamiar.

Bohaterowie uratowali Xelosa, wrócili do Travaru, rozpoczynając swoistą grę z Horrorem, w której stawki były większe niż życie…

Pamiętnik Mistrza Gry

Pomysł na tę kampanię pojawił się, gdy ze względu na różne okoliczności nie udawało nam się spotykać w pełnym gronie i postanowiliśmy, że możemy tak właściwie zagrać naszymi starymi postaciami, z poprzednich kampanii. W przypadku jednego z graczy postać pochodziła sprzed co najmniej kilku lat (sic!). Nie wiem jak często Wy wracacie do swoich dawnych bohaterów (podejrzewam, że każdy na swój sposób czasem wraca), u nas na sesjach dość często właściwie przeplatają się wydarzenia i bohaterowie z różnych kampanii. Do tego staram się zapisywać co ważniejsze zajścia w kalendarzu, by wykorzystać później na przykład przy okazji innej sesji. Nadaje to światu dodatkowego życia (oprócz oczywiście ciekawej kreacji bohaterów niezależnych), a i Gracze mogą być czasem zadowoleni, gdy o wyczynach ich byłych postaci jest głośno.

W każdym razie postanowiłem, że głównym motywem kampanii będzie walka z Horrorem. Na początek zaplanowałem tylko podstawowe sprawy:

  • Cel Horrora
  • Środki, którymi się posługuje
  • Ogólną koncepcję kampanii

Celem Horrora, jak już przeczytaliście wyżej, było zniszczenie i splugawienie Travaru, co nie udało mu się podczas Pogromu. Nie należało to do najłatwiejszych zadań, Horror przygotowywał się powoli do otworzenia przejścia ze swojego ksenoświata wprost do Barsawii.

Środkami, którymi się posługiwał były intryga i iluzja. Zaprojektowałem więc, w sumie dość prostego, bo bez naprawdę unikalnych mocy, lecz całkiem silnego nazwanego Horrora (w pewnym stopniu opartego na Puchlaku, z dość podobną „siłą”), którego specjalnością była magia iluzyjna oraz tworzenie konstruktów. Statystyk potrzebowałem już od początku kampanii, bowiem potrzebne były one podczas konfrontacji z konstruktami oraz sługami Horrora (niektórych z nich mógł on wspomagać swoją Karmą lub mocami) oraz przy  kontaktach Postaci Graczy ze splugawionymi miejscami oraz przedmiotami… tak, Horror mógł przez nie naznaczać swoje ofiary. Intryga tworzona była raczej z sesji na sesję.

Ogólna koncepcja sprowadzała się do założenia, że Bohaterowie, wędrując i badając wszelkie połączone w jakiś sposób z Horrorem miejsca, powoli będą się dowiadywać coraz więcej, a także gromadzić środki do walki z bestią, by w finale kampanii, z całą zdobytą wiedzą oraz zasobami, powstrzymać Horrora już w Travarze, lub też wyruszyć do jego ksenoświata i tam stoczyć bitwę. Zaczynając kampanię nie miałem zielonego pojęcia, czy też koncepcji, jak to wszystko się ostatecznie potoczy.

Tyle jeśli chodzi o początek.

O najważniejszych wydarzeniach kampanii przeczytacie już niebawem w kolejnym wpisie.

Pasje z Wami!